Interaktywna Mapa Szlaku Logo Szlaku Rzemiosła

Witamy na Szlaku Tradycyjnego Rzemiosła PODKARPACIA

  Jeszcze nie tak dawno, wyroby cieśli, kowala czy koszykarza, cieszyły nie ze względu na swoją wartość estetyczną, ale użyteczność. Cotygodniowy, czasochłonny i wymagający wiele wysiłku, proces pieczenia chleba, był nie tylko sposobem na dogodzenie podniebieniom rodziny, ale przede wszystkim, stanowił jedyną drogę, by chleb w ogóle mógł znaleźć się na stole. Wycinanki, bibułkarstwo czy malowanie pisanek, nie były metodą rozwijania zdolności plastycznych panien, ale jedyną dostępną możliwością ozdabiania domu. Dzisiaj wartość praktyczna tych ... więcej

3 lipca 2011 – ETNOMANIA na Szlaku Tradycyjnego Rzemiosła Podkarpacia

Zapraszamy na ETNOmanię 2011. Wielkie Warsztaty Regionalne na Szlaku, które odbędą się w gościnnych progach Skansenu w Kolbuszowej.  Własnoręczne wykonanie koszyka, garnka, koronki, obrazka na szkle, drewnianej zabawki, łyżki i bibułkowego kwiatka – to wszystko będzie możliwe już w pierwszą niedzielę lipca w Skansenie w Kolbuszowej. Każdy bedzie mógł spróbować swoich sił w starych rzemiosłach, sztuce ludowej, twórczości rękodzielniczej oraz "folkowych" plastycznych kreacjach. Będzie twórczo, kolorowo, kreatywnie i aktywnie! Wielkie Warsztaty ... więcej
Page 1 Page 2 Page 3

Emilia Adamczyk

Pani Emilia wraz z panią Genowefą Makusak należą do zespołu obrzędowego „Mazurzanie”, działającego oficjalnie od marca 1997 r. Już wówczas kierowniczką zespołu została pani Emilia, a trzon zespołu od początku stanowiły członkinie Koła Gospodyń Wiejskich. Początkowo był to zespół wyłącznie śpiewaczy, ale z czasem przekształcił się w obrzędowy. Jako główny cel „Mazurzanie” obrali sobie podtrzymywanie rodzimego folkloru, a także odszukiwanie dawnych pieśni ludowych, zwyczajów i obrzędów związanych ze wsią Mazury i okolicą. Pomocy merytorycznej i finansowej udzielał zespołowi Gminny Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji w Raniżowie.

„Mazurzanie” posiadają w swoim repertuarze widowiska obrzędowe, głównie związane z obrzędowością doroczną – Bożym Narodzeniem, Wielkanocą, żniwami – oraz prezentacje prac gospodarskich. W ciągu kilkunastu lat istnienia zespół uczestniczył w wielu konkursach i przeglądach – w Kazimierzu nad Wisłą, Bukowinie Tatrzańskiej czy Kolbuszowej – zdobywając liczne nagrody i wyróżnienia.

Od 1999 r. „Mazurzanie” uczestniczą w kolejnych „Prezentacjach Twórczości Ludowej Lasowiaków” w Parku Etnograficznym MKL w Kolbuszowej. Podczas tej imprezy gospodynie z zespołu dały się poznać nie tylko od strony pięknego śpiewu: zdarza im się także prezentować regionalne potrawy i wypieki. Można u nich skosztować kapusty z kaszą i grochem, kapuśniaczków, „ryzioka” czy maślanki.

Niezwykłą popularnością cieszy się wypiekany przez Emilię Adamczyk i Genowefę Makusak chleb na liściach chrzanu, a także ich „proziaki” i podpłomyki. Gospodynie prowadzą ponadto lekcje muzealne pt. „Kipi ciasto w dzieży...”, podczas których pokazują klasom zwiedzającym Park Etnograficzny cały proces wypieku chleba – od zarabiania ciasta w dzieży, przez formowanie bochenków w słomianych koszykach i wkładanie na łopacie do nagrzanego pieca, aż po degustację gotowego chleba z masłem. W czasie powstawania pieczywa pani Emilia i Genowefa opowiadają o zasadach, których należy przestrzegać przy tradycyjnym wypieku chleba. Smacznego!

Jak piecze się chleb?

Wypiek chleba to praca dwudniowa. Wieczorem trzeba przynieść dzieżę do domu, zagrzać mleko, rozpuścić w nim drożdże i usiać do dzieży sitem – mąkę. Następnie z mleka i drożdży wykonuje się rozczyn gęstości kwaśnej śmietany, który przez noc fermentuje. Powinien on stać w ciepłym miejscu, przy piecu, a w zimie nieraz trzeba go jeszcze jakimś kocykiem otulić. Rozczyn podnosi się do góry i opada, a na powierzchni tworzą się pęcherze – to dobry objaw. Czasem fermentacja przebiega tak burzliwie, że część rozczynu wykipi na podłogę.

Rano dosiewa się mąki, aby napełnić dzieżę, i dodaje po garści soli na każdy bochenek, który ma zostać upieczony. Następnie ciasto trzeba wyrabiać prawie godzinę, aby dokładnie wchłonęło mąkę i w dalszej części procesu nie spadło z łopaty lub nie rozlało się w piecu. Dobrze wyrobione ciasto wydaje charakterystyczne dźwięki – mlaska, strzela, jakby chciało powiedzieć: „przestań mnie mordować”. To znak, że należy zakończyć wyrabianie, zasypać ciasto mąką i uklepać – musi teraz podrosnąć do pełna w dzieży. W piecu rozpala się ogień, trzeba się tak zgrać czynności, żeby utrafić przepalanie w piecu z wyrastaniem ciasta. Na stolnicy (a dawniej w nieckach) robi się kule i ciasto wkłada w koszyki słomiane. Należy napełnić nieco więcej niż połowę koszyka, wtedy ciasto może podrosnąć do pełna.

Stan nagrzania pieca sprawdza się, sypiąc garść mąki żytniej: jeżeli zaczyna się od razu węglić, piec jest za gorący i trzeba odczekać chwilę. Kiedy piec jest już odpowiednio nagrzany, kładzie się liście chrzanu na spód i wsuwa bochenki na łopacie do pieca. Czas pieczenia chleba to około półtorej godziny.

Gdzie się najlepiej piecze chleb?

Dużo zależy od pieca i drewna. Chleby są dobre, gdy wypieczone, ale nie przypalone od spodu. Gospodynie najczęściej pieką w Skansenie w Kolbuszowej, podczas lekcji muzealnych „Kipi ciasto w dzieży...”. W domu też mają swoje piece i od czasu do czasu wypiekają chleb, np. przed Bożym Narodzeniem. Pani Emilia twierdzi, że piekłaby częściej, ale od tego kuchnia bardzo się brudzi i zadymia.

Wierzenia związane z wypiekiem chleba

1) Nie wolno wietrzyć, drzwi i okna nie powinny być otwarte – kiedy jest przeciąg, chleb nie wyrasta.
2) Ma być cicho. Dawniej dzieci w czasie wypieku modliły się... Chleb był świętością, wszyscy byli głodni i pragnęli, żeby chleb się udał i żeby dzieci miały co jeść.
3) Dzieży nie powinno się pożyczać nikomu. Nie myje się też dzieży za każdym razem – tylko raz w roku, przy okazji porządków wiosennych przed Wielkanocą. Przez resztę roku dzieżę się wyskrobuje. Resztki ciasta można rozczynić – dają zakwas.
4) Sąsiadka nie może w dniu wypieku przyjść z wizytą, bo chleb by się nie udał.
5) Jak ktoś prosi o chleb – nie daje się całego bochenka, kawałek trzeba zostawić, bo by całe szczęście zabrał.
6) Gospodyni podczas wypieku nie wolno ani na chwilę usiąść – gdyby usiadła, ciasto też by siadło.

 
oprac. Justyna Niepokój

 


Kontakt

Emilia Adamczyk i Genowefa Makusak – pieczywo tradycyjne
Zespół „Mazurzanie” z Mazurów k. Raniżowa

Mazury 58
36-130 Mazury
tel. +4817 228 50 37, +4817 228 00 82

Jak dojechać

Jadąc od strony Kolbuszowej, minąć Raniżów i Staniszewskie w Zielonce skręcić w lewo (drogowskaz: Mazury 3). Jechać przez wieś Mazury, mijając po lewej: małą kapliczkę i krzyż, potem po prawej krzyż. W zielonym, piętrowym domu nr 58 mieszkają p. Adamczykowie – przez nich najlepiej kontaktować się z resztą zespołu „Mazurzanie”.

Zobacz galerie zdjęć

Makusak, Adamczyk  »

« Powrót

Newsletter  

 Twój e-mail: 
Zapisz się

Wydarzenia

Szlak Tradycyjnego Rzemiosła na Facebooku!

Zobacz, dodaj do ulubionych stron i bądź na bieżąco! Powiadom swoich ... 

Twórcy

Adela Heggenberger

Pani Adela Heggenberger, mieszkająca w Błażowej Górnej zajmuje się wyrobem ... 

Janina Zabratowska

Pani Janina Zabratowska, która mieszka w Błażowej od wielu lat zdobi pisanki ... 

Zofia Fila

Wśród gospodyń z zespołu obrzędowego „Mazurzanie” pani Zofia jest ... 

Rzemiosła

hafciarstwo

W polskiej kulturze ludowej malowanie igłą i nicią zajmuje wyjątkowe ... 

kowalstwo

Po uwłaszczeniu chłopów w Małopolsce w 1848 roku znacznie poprawiła się ... 

pieczywo tradycyjne

Mąka i kasza stanowiły podstawy przetwórstwa zbożowego na wsi. ...