Władysław Jachyra
Pan Władysław od urodzenia związany jest z okolicami Kolbuszowej. Dorastał w Cmolasie, a bliskość lasu powodowała, że tam właśnie w dzieciństwie spędzali razem z braćmi dużo czasu. Zbierali grzyby i jagody. Na pastwisku, na którym zwykle pasło się krowy, często palili ogniska, przynosząc wcześniej z lasu gałęzie, korę drzew i korzenie. Pan Władysław wspomina, że już wtedy próbowali coś z tych korzeni konstruować. Smykałkę do wyrobów drewnianych odziedziczyli prawdopodobnie po ojcu-stolarzu.
Pan Władysław zdobył najpierw wykształcenie średnie rolnicze, następnie przez 10 lat służył jako oficer w wojsku zawodowym. Potem zajmował się handlem. Rzemiosło jednak tkwiło mu stale w głowie, ale na dobre zajął się nim dopiero na emeryturze. Jak wspomina, „kolega próbował zrobić koszyk z korzenia. Coś mu nie wychodziło i chciałem mu pokazać, jak się to robi. I tak od nowa zacząłem pleść koszyki”.
Obecnie u pana Władysława można kupić koszałki, owalne koszyczki, okrągłe tacki, a także jelonki z gałązek brzozowych i jeże z szyszek. Aby wykonać koszyk, potrzebne są korzenie sosny, które odpowiednio się przeplata. Potem dodaje się jeszcze ucho z gałązki. Przy robieniu koszałki najpierw wykonuje się konstrukcję z dwóch skrzyżowanych okręgów, a potem żebra, między którymi przeplata się korzenie. Nie jest to praca łatwa, wymaga lat ćwiczeń. Poza tym, co podkreśla artysta, w gotowym wyrobie musi być dusza.
Nie ma następców, bo mało kto jest dziś zainteresowany przyuczaniem się do tak trudnego zawodu, który w dodatku nie przynosi dużych korzyści finansowych: kosze plecione z korzeni trudno sprzedać, bo ludzie przyzwyczajeni są do tańszej wikliny. Mimo to pan Władysław lubi swoją pracę i nie potrafi odpoczywać bezczynnie. Pracuje najczęściej w domu, używając najprostszych narzędzi: noża, szydła, obcęgów i własnych rąk.
Dawniej robił więcej koszyków, regularnie sprzedawał je do sklepu w Sandomierzu. Teraz wytwarza raczej tyle, by mieć na swoje stoisko podczas różnego rodzaju kiermaszów i pokazów, w których uczestniczy: w Tarnobrzegu czy w Parku Etnograficznym MKL w Kolbuszowej.
Oprac. Justyna Niepokój
Kontakt
Władysław Jachyra – plecionka z korzenia
ul. Sokołowska 73
36 – 100 Kolbuszowa
tel. 17 227 17 15
Zobacz galerie zdjęć
Jachyra Władysław, plecionkarstwo, Kolbuszowa Dolna »Wydarzenia

Szlak Tradycyjnego Rzemiosła na Facebooku!
Zobacz, dodaj do ulubionych stron i bądź na bieżąco! Powiadom swoich ...Twórcy

Zofia Fila
Wśród gospodyń z zespołu obrzędowego „Mazurzanie” pani Zofia jest ...
Ryszard Marciniec
Pan Ryszard Marciniec miał 14 lat, gdy podglądając swego ojca Stanisława ...
Józef Nowak
Pan Józef mówi: „Co wezmę – to zrobię. Jak kielnia to kielnia, jak ...Rzemiosła

plecionkarstwo
Koszykarstwo, plecionkarstwo, wikliniarstwo to zajęcie bardzo stare, już w ...
garncarstwo
Garncarstwo to dyscyplina wymagająca wielu umiejętności. Do jej wykonywania ...





























