Jan Jurek

Pan Jan Jurek, mieszkający w Pogwizdowie jest garncarzem. Pracuje także w Zagrodzie Garncarskiej w Medyni Głogowskiej oraz w Parku Etnograficznym MKL w Kolbuszowej, gdzie prowadzi warsztaty dla dzieci i dorosłych – opowiadając o garncarstwie i prezentując jak toczy się garnki na kole garncarskim.
Sam zajmuje się garncarstwem już prawie 60 lat – pierwsze proste doniczki pomagał toczyć ojcu, gdy miał 14 lat. Uczył się od ojca, a przy nim uczył się garncarstwa jego syn Kazimierz a także wnuczki – tak że zajęcie to, podobnie jak to bywało dawniej, również w jego rodzinie przechodzi z pokolenia na pokolenie.
W 2000 r. – nawiązując do bogatych tradycji tutejszego ośrodka garncarskiego – w Medyni Głogowskiej utworzono Zagrodę Garncarską, w której znajdują się: dwie chałupy z XIX w. z wyposażeniem, dwa piece garncarskie i wiaty. Odbywają się w niej: lekcje garncarskie (na co dzień), warsztaty wakacyjne (lipiec, sierpień) oraz Jarmark Garncarski (na początku lipca) – tak że Zagroda tętni życiem (więcej informacji: GOK w Czarnej k/Łańcuta, www.gok-czarna.pl). Inną inicjatywą było utworzenie tzw. Garncarskiego Szlaku. Jest to trasa, którą najlepiej pokonać na rowerze – znajdują się na niej miejsca związane z garncarstwem: w/w Zagroda Garncarska, pracownie garncarzy, Galeria Rzeźby Ceramicznej Władysławy Prucnal i kościół, którego wnętrze zdobi także ceramiczna mozaika.
Jan Jurek czynnie uczestniczy w życiu Zagrody Garncarskiej, często też dojeżdża na lekcje muzealne „Nie święci garnki lepią…” do Parku Etnograficznego MKL w Kolbuszowej. Podobnie jak inni garncarze z Medyni Gł. i Pogwizdowa bierze udział w licznych festynach, kiermaszach, prezentacjach twórczości ludowej itp., gdzie pokazuje i sprzedaje wykonywane przez siebie wyroby oraz prezentuje pracę garncarza.
Posiada swoją pracownię (w której tworzy) i piec (do wypału naczyń). Warsztat pracy wyposażony jest w: walce (do walcowania gliny), koło garncarskie (do toczenia garnków), cewki i rożki garncarskie (do malowania wzorów na naczyniach) oraz inne narzędzia.
Wyrób naczyń: Po ukopaniu – należy tłustą glinę tzw. ił, wymieszać z chudszą tzw. piecówką. Odpowiednio duży kawałek gliny kładzie się na kole garncarskim. Naczynie toczy się na górnej części koła zw. wierzchnikiem, połączonej z jego dolną częścią zw. spodzieniem (wcześniej poruszany był nogą, od lat 70-tych napędzany jest prądem). Gdy naczynie jest gotowe odcina się je od spodu specjalną żyłką i odstawia do suszenia, które trwa ok. 2 tygodni. Potem następuje wypał – w specjalnie przygotowanym do tego piecu. W zależności od zastosowanej technologii przygotowania i wypału wyroby gliniane można podzielić na ceramikę czerwoną lub ceramikę siwą. Jan Jurek może zrobić obydwie odmiany, jednak wykonuje więcej – ceramiki czerwonej. Są to zarówno tzw. biskwity – pozbawione polewy i glazury, jak i naczynia glazurowane zdobione różnymi wzorami za pomocą cewki lub rożka garncarskiego.
Pan Jan Jurek chętnie pokaże wszystkim zainteresowanym swój warsztat i zaprosi do Zagrody Garncarskiej. Można też u niego zakupić przeróżne naczynia gliniane – od najmniejszych np. miniaturowych dwojaczków, po większe: garnki, dzbany, misy, donice. Garncarz lubi swoją pracę, mimo pewnych problemów z kręgosłupem zachwala ja mówiąc: elegancko, wspaniale pracuje się – nie kurzy się wcale. A dzieciom można pokazać – jak się toczy garnki, i na pokazy pojechać w różne miejsca…
Przypominając, że „nie święci garnki lepią” – zapraszamy do garncarskich pracowni!
Sam zajmuje się garncarstwem już prawie 60 lat – pierwsze proste doniczki pomagał toczyć ojcu, gdy miał 14 lat. Uczył się od ojca, a przy nim uczył się garncarstwa jego syn Kazimierz a także wnuczki – tak że zajęcie to, podobnie jak to bywało dawniej, również w jego rodzinie przechodzi z pokolenia na pokolenie.
W 2000 r. – nawiązując do bogatych tradycji tutejszego ośrodka garncarskiego – w Medyni Głogowskiej utworzono Zagrodę Garncarską, w której znajdują się: dwie chałupy z XIX w. z wyposażeniem, dwa piece garncarskie i wiaty. Odbywają się w niej: lekcje garncarskie (na co dzień), warsztaty wakacyjne (lipiec, sierpień) oraz Jarmark Garncarski (na początku lipca) – tak że Zagroda tętni życiem (więcej informacji: GOK w Czarnej k/Łańcuta, www.gok-czarna.pl). Inną inicjatywą było utworzenie tzw. Garncarskiego Szlaku. Jest to trasa, którą najlepiej pokonać na rowerze – znajdują się na niej miejsca związane z garncarstwem: w/w Zagroda Garncarska, pracownie garncarzy, Galeria Rzeźby Ceramicznej Władysławy Prucnal i kościół, którego wnętrze zdobi także ceramiczna mozaika.
Jan Jurek czynnie uczestniczy w życiu Zagrody Garncarskiej, często też dojeżdża na lekcje muzealne „Nie święci garnki lepią…” do Parku Etnograficznego MKL w Kolbuszowej. Podobnie jak inni garncarze z Medyni Gł. i Pogwizdowa bierze udział w licznych festynach, kiermaszach, prezentacjach twórczości ludowej itp., gdzie pokazuje i sprzedaje wykonywane przez siebie wyroby oraz prezentuje pracę garncarza.
Posiada swoją pracownię (w której tworzy) i piec (do wypału naczyń). Warsztat pracy wyposażony jest w: walce (do walcowania gliny), koło garncarskie (do toczenia garnków), cewki i rożki garncarskie (do malowania wzorów na naczyniach) oraz inne narzędzia.
Wyrób naczyń: Po ukopaniu – należy tłustą glinę tzw. ił, wymieszać z chudszą tzw. piecówką. Odpowiednio duży kawałek gliny kładzie się na kole garncarskim. Naczynie toczy się na górnej części koła zw. wierzchnikiem, połączonej z jego dolną częścią zw. spodzieniem (wcześniej poruszany był nogą, od lat 70-tych napędzany jest prądem). Gdy naczynie jest gotowe odcina się je od spodu specjalną żyłką i odstawia do suszenia, które trwa ok. 2 tygodni. Potem następuje wypał – w specjalnie przygotowanym do tego piecu. W zależności od zastosowanej technologii przygotowania i wypału wyroby gliniane można podzielić na ceramikę czerwoną lub ceramikę siwą. Jan Jurek może zrobić obydwie odmiany, jednak wykonuje więcej – ceramiki czerwonej. Są to zarówno tzw. biskwity – pozbawione polewy i glazury, jak i naczynia glazurowane zdobione różnymi wzorami za pomocą cewki lub rożka garncarskiego.
Pan Jan Jurek chętnie pokaże wszystkim zainteresowanym swój warsztat i zaprosi do Zagrody Garncarskiej. Można też u niego zakupić przeróżne naczynia gliniane – od najmniejszych np. miniaturowych dwojaczków, po większe: garnki, dzbany, misy, donice. Garncarz lubi swoją pracę, mimo pewnych problemów z kręgosłupem zachwala ja mówiąc: elegancko, wspaniale pracuje się – nie kurzy się wcale. A dzieciom można pokazać – jak się toczy garnki, i na pokazy pojechać w różne miejsca…
Przypominając, że „nie święci garnki lepią” – zapraszamy do garncarskich pracowni!
oprac. Justyna Niepokój
Kontakt
Jan Jurek – garncarstwo
Pogwizdów 42
31-126 Medynia Głogowska
tel. +4817 772 66 64
Jak dojechać
Jadą trasą Łańcut – Sokołów Małopolski, mija się miejscowości: Krzemienica, Czarna, Medynia Łańcucka i Medynia Głogowska. W tej ostatniej – po prawej stronie (w pewnym oddaleniu od drogi) widać kościół, jadąc dalej – też po prawej stronie znajduje się Zagroda Garncarska (często to właśnie tu zastać można prowadzącego lekcje/warsztaty garncarskie – Jana Jurka). Jego dom znajduje się niedaleko Zagrody Garncarskiej – idąc/ jadąc dalej w kierunku Sokołowa Młp. droga schodzi lekko w dół. Dom Jana Jurka (podobnie jak domy i pracownie innych garncarzy: Andrzeja Plizgi, Kazimierza Jurka) stoi po lewej stronie drogi (150 m od drogi).
Wydarzenia

Szlak Tradycyjnego Rzemiosła na Facebooku!
Zobacz, dodaj do ulubionych stron i bądź na bieżąco! Powiadom swoich ...Twórcy

Ryszard Marciniec
Pan Ryszard Marciniec miał 14 lat, gdy podglądając swego ojca Stanisława ...
Józef Nowak
Pan Józef mówi: „Co wezmę – to zrobię. Jak kielnia to kielnia, jak ...
Jan Stopyra
Jan Stopyra tworzy zabawki, koniki z wozami oraz ptaszki. Wszystko ręcznie ...Rzemiosła

pieczywo tradycyjne
Mąka i kasza stanowiły podstawy przetwórstwa zbożowego na wsi. ...
hafciarstwo
W polskiej kulturze ludowej malowanie igłą i nicią zajmuje wyjątkowe ...





























